Hasta vinyasy (vinyasy rąk) z sekwencji tadasany

Posted on 14th April 2012 in Śrivatsa Ramaswami

Poniżej wklejamy filmik, na którym Śrivatsa Ramaswami, naucza vinyas ramion w sekwencji tadasany. Oczywiście w tle cały indyjski koloryt w postaci hałasu z ulicy :)

Śrivatsa Ramaswami wprowadza do vinyasa krama

Posted on 31st March 2012 in Śrivatsa Ramaswami

Zapraszamy do obejrzenia filmiku poniżej, w którym Śrivatsa Ramaswami wprowadza do tego czym jest vinyasa krama w jodze.

Oddech – tajemnica istnienia. Hazrat Inayat Khan

Posted on 6th March 2012 in Oddech

Hazrat Inayat Khan nie był bynajmniej związany z nauczaniem T. Krishnamacharyi, ani nurtem vinyasa krama. Był jednym z najwybitniejszych współczesnych mistyków Indii, mistrzem medytacji. Jego rozważania o oddechu są nam bardzo bliskie, ponieważ cała praktyka vinyasa krama wychodzi od koncentracji na oddechu. Dlatego poniżej publikujemy tłumaczenie fragmentów jego wykładu o oddechu.

Poniższe fragmenty pochodzą z dzieł zebranych Hazrat Inayata Khana (tom VII, „In an Eastern Rose Garden”) w tłumaczeniu Macieja Wieloboba, na którego blogu ukazał się pierwotnie (w 2009 r.) ten przekład.

~ ~ ~ ~ ~ ~

Oddech, będący tajemnicą istnienia, jest najważniejszy ze wszystkich rzeczy. To, jakie mamy ciało, nie ma z tym nic wspólnego. Jeżeli zyskujemy na wadze, uzyskujemy tylko cięższe okrycie; ale to oddech jest esencją naszego istnienia. Gdy oddech opuści ciało, będzie ono bezużyteczne. Stąd cała powaga naszego istnienia leży w oddechu.

(…) Jeżeli Bóg manifestuje się w czymkolwiek, to właśnie w oddechu. Aktywność naszej fizycznej powłoki zależy od naszego oddechu. To on utrzymuje rytm pracy serca i mózgu. Centra energetyczne są utrzymywane dzięki istnieniu rytmu. Jeżeli rytm zatrzymuje się, przestają funkcjonować (…). Jaki jest rytm, taka jest kondycja ciała. Zaburzenie oddechu oznacza chorobę.

W gniewie, rytm oddychania jest znacznie szybszy, czasem tak bardzo, że trudno wykrztusić choć jedno słowo (…). Widzimy zatem, że oddech jest powiązany ze stanem umysłu. Lew, leopard i inne gniewne stworzenia mają bardzo nieregularny oddech, nie ma rytmu – żyją więc krótko. Kobra za to nigdy nie poddaje się ekscytacji, oddycha powoli i przyciąga swoje ofiary z olbrzymich dystansów samą koncentracją woli. Żyje bardzo długo. [...]

Ludzie, którzy żyją ukierunkowani materialnie, zdradzają się z tym, ponieważ oddech staje się materialny i jest głośny. Staje się tak gęsty, że jest „hałaśliwy”. U subtelnych osób, oddech również jest subtelny. [...]

Nauka o oddechu jest przekazywana jedynie przez słowo nauczyciela, który widzi, że ktoś jest godny tej wiedzy. Są 2 stadia: siła oddechu, łagodność oddechu i doskonałość – zrównoważenie oddechu. Ostatnia faza owocuje w specjalnych umiejętnościach.

Książka jest martwym nauczycielem (…). Jest sprawą zasadniczą, by mieć żyjącego nauczyciela, a nie studiować [naukę o oddechu] z książek. Czyste i dobre życie będzie dużo korzystniejsze dla oddychania [niż wiedza wyłącznie książkowa]. Nie pozwól, by spokój został zakłócony, a rytm oddechu będzie regularny, umysł będzie w dobrym stanie, a ciało zdrowe.

Nie bądź zbyt przywiązany do niczego w tym świecie, nie bądź niczyim niewolnikiem. Bądź ponad swoimi żądzami. Przestrzegaj prawa czystości, prawa równowagi, czyń innym to, co dobre, miej dobre myśli, utrzymuj wysoki ideał i zawsze chciej go osiągnąć. Poprzez wszystkie te działania, oddech zostanie niejako „odlany w odpowiedniej formie”.

Joga dla serca i układu krążenia. Śrivatsa Ramaswami

Posted on 1st December 2011 in Śrivatsa Ramaswami

Mój Guru Sri Krishnamacharya określiłby jogę jako sarvanga sadhana lub metodę, która zapewnia odpowiednie ćwiczenie całemu ciału, nie tylko mięśniom szkieletowym. Jogini zapewniają, iż dotrzeć można do każdej części ciała i każdą z tych części wyleczyć. Dlatego możemy przyjrzeć się tutaj pewnym aspektom wpływu praktyki jogi na pracę serca. Jednym z poglądów, które silnie akcentował mój Guru, było to, że serca nie należy przeciążać; nawet gdy wykonujecie takie jogiczne praktyki jak asany, tętno nie powinno wzrastać wyraźnie, co znacznie różni się od filozofii “ćwiczeń aerobowych”. Istnieje również inny tego aspekt. W ciele znajduje się sześć koshas lub powłok, które przynależą do sześciu ważnych narządów wewnętrznych. Serce otoczone jest hrudaya kosa lub workiem osierdziowym, który znajduje się w jamie klatki piersiowej i odpowiada za przepompowywanie krwi (rakta-sanchara) do wszystkich narządów oczyszczających, jak nerki, płuca, etc., jak również do wszystkich tkanek ciała. Jest ono otoczone podwójną ścianką zwaną osierdziem, która umożliwia sercu płynne poruszanie się wewnątrz jamy klatki piersiowej. Ten organ zbudowany z tkanki mięśniowej jest przyczepiony do ścian jamy klatki piersiowej, również zbudowanych z tkanki mięśniowej. Owe mięśnie, ze względu na naszą pozycję wyprostowaną, mają tendencję do opadania z czasem pod wpływem działania siły grawitacji, mimo to, iż posiadają mocne oparcie. To opadanie hrudaya kosa ma zdaniem joginów osłabiający wpływ na serce – które staje się coraz mniej wydajne ze względu na powolne przemieszczanie się narządu w kierunku ku dołowi, względem jego prawidłowej pozycji. Owa hipoteza “opadania serca” przykuwa od dawna uwagę joginów. Tak więc w niniejszym artykule zajmiemy się tym, jakie praktyki uskuteczniali jogini dawniej, by: 1. Wspomóc serce w jego roli pompowania krwi oraz 2. Skorygować stopniowe zmniejszanie jego wydajności spowodowane fizycznym osuwaniem się serca, choć nieznacznym, oraz zmniejszaniem jego elastyczności.

Rakta sanchara czyli krążenie krwi dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich to powrót krwi żylnej do serca, tak że serce może następnie przepompować ją do różnych części ciała, włączając w to narządy oczyszczające, jak płuca (svasa kosa) oraz nerki. Cała krew, która trafia do różnych mięśni i tkanek, musi później wrócić do serca. Mięśnie, zwłaszcza zaś mięśnie szkieletowe pozostają przez cały czas w stanie częściowego skurczu, tak by mogły utrzymać swój tonus. Ten nieznaczny skurcz pomaga wycisnąć “zużytą” krew z mięśni z powrotem do systemu żylnego. Żyły posiadają specjalne zastawki, które zapobiegają cofaniu się krwi i umożliwiają przepompowywanie jej w górę do serca. Mięśnie szkieletowe, zarówno prostowniki, jak i zginacze utrzymywane są w warunkach normalnego unerwienia w stanie spoczynku, w ciągłym napięciu. Tak więc nawet “leń kanapowy” jest w stanie zapewnić sobie odpowiednią cyrkulację krwi, dzięki owemu zjawisku “pompy mięśniowej”, chociaż tego rodzaju cyrkulacja nie jest zbyt wydajna. Jeśli powrót krwi żylnej do serca jest zbyt skąpy lub jest poniżej normy, serce będzie musiało wykonywać więcej uderzeń, by wypchnąć do mięśni tę samą ilość krwi w jednostce czasu. Jeśli owa “objętość uderzeniowa” wzrośnie, wtedy serce będzie w stanie pompować krew bardziej wydajnie. Będzie uderzać mniej razy, by przepompować tę samą ilość krwi. To, zdaniem joginów, pomoże zredukować obciążenie mięśnia sercowego. Uważa się to za stan pożądany.
Istnieje kilka praktyk, które jogini wykonują w celu poprawienia powrotu krwi żylnej do serca. Ćwicząc vinyasy, jogini są w stanie wycisnąć większą ilość krwi z komórek. W metodzie Vinyasa Krama, dzięki dobrze przemyślanemu reżimowi vinyas i asan, możliwe jest ćwiczenie wszystkich mięśni, tkanek i komórek systemu mięśniowo-szkieletowego, wynikiem czego jest dokładniejsze oczyszczanie systemu. Zaś w miarę jak “odtleniona krew” jest wyciskana z tkanek, dostaje się do nich świeża, pożywna krew.

Co równie istotne, a nawet bardziej znaczące, to wpływ, jaki posiada oddychanie na powrót krwi żylnej do serca. Kiedy wykonujemy wdech, robimy to, rozszerzając klatkę piersiową. Gdy rozszerzamy klatkę piersiową w trakcie wdechu, opuszcza się jednocześnie przepona oddechowa i tworzy się częściowa próżnia w jamie klatki piersiowej – istnieje bowiem znaczna różnica ciśnienia pomiędzy wnętrzem klatki piersiowej a atmosferą na zewnątrz ciała. Tak więc gdy rozszerza się klatka piersiowa, na skutek różnicy ciśnień powietrza wpada do płuc przez nos, tchawicę, etc. Zazwyczaj dzieje się to na przestrzeni kilku sekund czasu, po czym mimowolny wdech ulega zatrzymaniu i rozpoczyna się wydech, będący wynikiem rozluźnienia mięśni klatki piersiowej. W trakcie wydechu pewna ilość powietrza, powiedzmy około 500 ml z 5 litrów ogółu powietrza zawartego w klatce piersiowej, jest wypychana z płuc na zewnątrz. Tak wygląda normalne oddychanie. Dla naszej tutaj dyskusji istotny jest fakt, iż w momencie, w którym klatka piersiowa rozszerza się, powstała w wyniku tego częściowa próżnia wywiera również wpływ na serce, które umiejscowione jest w tej samej jamie klatki piersiowej. Krew, która powoli porusza się przez żyłę główną, jest zasysana przez ową częściową próżnię, czego efektem jest przyspieszenie przepływu krwi do komory serca. Jogini potrafią wykorzystać to zjawisko, zwane również efektem “pompy oddechowej”. Ciśnienie ujemne w jamie klatki piersiowej zwiększa się jeszcze mocniej i wolniej poprzez rozszerzanie klatki piersiowej i jest utrzymywane przez dłuższy okres czasu na skutek zastosowania techniki zatrzymania powietrza kumbhaka. W trakcie długiego wdechu i zatrzymania oddechu efekt pompy ssącej zostaje wydłużony i powrót krwi żylnej do serca ulega przyspieszeniu. W taki sposób porządna sesja pranajamy wspomaga powrót krwi żylnej do serca.

Tak więc metoda praktyki jogi Vinyasa Krama posiada jeszcze jedną, dodatkową zaletę. Wykonywanie dziesiątek powtórzeń vinyasy pomaga wycisnąć “niedobrą krew” z każdego mięśnia i ścięgna, zaś symultaniczne, zsynchronizowane, powolne, w specjalny sposób wykonane oddychanie pomaga zassać większą ilość krwi do serca. Podczas gdy vinyasy i asany pomagają wycisnąć krew z tkanek z powrotem do systemu, powolne i pogłębione wdechy, poprzez utrzymywanie ujemnego ciśnienia w jamie klatki piersiowej przez znacznie dłuższy okres czasu, wspomagają powrót krwi żylnej do serca. Dzięki temu z każdym swoim uderzeniem nasze serce jest w stanie przepompować zwiększoną ilość krwi, zwiększając w ten sposób objętość uderzeniową serca. W przeciągu około pół godziny czasu można wykonać około 100 vinyas, wliczając w to krótkie przerwy na odpoczynek, podczas których następuje znacząca poprawa krążenia krwi w całym systemie. Ta metoda jogi znacznie różni się od ćwiczeń aerobowych. W ćwiczeniach aerobowych – z jakimi mamy do czynienia w przypadku uprawiania samych tylko ćwiczeń jogi, bez jakiegokolwiek nawiązania do powolnego oddychania – krążenie krwi poprawia się, jednak na skutek szybszej pracy serca i płuc. Ta sama wielkość krążenia krwi osiągana jest poprzez zwiększenie ilości uderzeń serca, co zdaniem joginów jest niewydajne i obciąża serce. W dalszym ciągu ćwiczeń ciało produkuje zwiększoną ilość produktów odpadowych i większą ilość “niedobrej krwi” ze względu na znaczne przyspieszenie metabolizmu, podczas gdy w jodze, która obejmuje synchroniczne oddychanie, tak jak w metodzie Vinyasa Krama nauczanej przez Sri Krishnamachary’ę, przyspieszenie metabolizmu jest minimalne.

Joga zajmuje się również krążeniem krwi do narządów wewnętrznych. Podczas gdy same asany wspomagają głównie mięśnie szkieletowe, jogini opracowali również specjalne metody, dzięki którym znaczna ilość mięśni i tkanek wewnątrz ciała również poddawana jest ćwiczeniu. Wynikiem tego jest wyciśnięcie i wpompowanie do systemu znacznej ilości krwi z mięśni i tkanek. Głębokie wdechy wykonywane w trakcie ćwiczeń pranajamy spychają przeponę oddechową w dół, wywierając w ten sposób korzystny nacisk na narządy brzucha i miednicy. Trochę bardziej zaawansowani adepci jogi wykonują również mula bandhę oraz niepełną uddiyana bandhę po wydechu (na wstrzymaniu oddechu), tak że nacisk na narządy wewnętrzne (narządy brzucha i miednicy) wytwarzany jest od góry, od spodu oraz od tyłu, dosłownie “wyciskając” większą ilość krwi z tych narządów i mięśni. Następnie po wydechu stosuje się mocniejsze bandhy, dzięki którym poddawane są ćwiczeniu, ściskane i masowane mięśnie i narządy wewnętrzne. W uddiyana bandhdzie, w trakcie wykonywania kumbhaki, zaawansowany adept jogi, taki jak mój Guru, potrafi wepchnąć przeponę oddechową dość głęboko w górę do jamy klatki piersiowej, wywierając w ten sposób zdrowe ciśnienie na mięśnie serca, aby wycisnąć krew nawet z tych mięśni, zapewniając sercu delikatny masaż i rozwijając w tym procesie elastyczność mięśni serca.

Istnieje również inna, unikatowa praktyka, którą jogini stosują dla wzmocnienia powrotu krwi żylnej do serca. Chodzi o pozycje odwrócone, takie jak Stanie na Głowie, Stanie na Barkach oraz liczne vinyasy wykonywane w tych pozycjach. Serce jest ulokowane w ciele dość wysoko, prawie na 2/3 wysokości ciała lub nawet wyżej w normalnej, wyprostowanej pozycji. Podczas gdy pomaga to sercu przepompowywać krew bardziej wydajnie do 2/3 ciała poniżej, do trzewi i kończyn dolnych, sam powrót krwi żylnej do serca jest trochę utrudniony, ze względu na opór jaki stawia grawitacja. Tak więc pozycje odwrócone, takie jak Sarvangasana, pomagają spływać płynom, zwłaszcza zaś krwi, z kończyn dolnych, jak również narządów wewnętrznych. Efekt ten jest wzmacniany poprzez praktykę różnych vinyas w pozycjach odwróconych. Kombinacja vinyas w pozycjach odwróconych, synchronicznego oddechu oraz stosowania bandh pomaga powrócić większą ilość krwi do serca z mięśni i tkanek znajdujących się poniżej serca. Raz jeszcze ćwiczenia, takie jak Kapalabhati, Vanhi (Agni) Sara oraz bandhy wspomagają ten proces.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, inny pogląd silnie akcentowany przez mojego Guru dotyczy kwestii powolnego przemieszczania się lub opadania narządów wewnętrznych z ich oryginalnej pozycji. Stają się one w ten sposób mniej wydajne w dłuższym okresie czasu za sprawą utraty swojego tonusu (napięcia mięśniowego). Tonus mięśnia sercowego jest bardzo dobry w młodym wieku, jednak z czasem na skutek działania siły grawitacji mięśnie zaczynają opadać – tracą część swego tonusu i stają się mniej elastyczne, podobnie jak wszystkie pozostałe mięśnie. Tak więc jogini ponownie odwołali się do pozycji odwróconych lub viparita karani. Dla serca idealną pozycją jest Sarvangasana i w tej pozycji serce spoczywa delikatnie i miękko w górnej części jamy klatki piersiowej, dobrze wsparte i odprężone. Być może dla tego mówi się o Sarvangasanie jako o Sercu Asan. Dziesięć minut dziennie poświęconych na praktykę Sarvangasany z zastosowaniem bandh pomaga przywrócić sercu jego oryginalną pozycję lub nawet nieznacznie ją skorygować. Uważa się, iż praktyka pranajamy wykonana po tym ćwiczeniu pomaga znormalizować pozycję oraz zneutralizować jakiekolwiek nadmierne przesunięcia i korekty powstałe w trakcie wykonywania pozycji odwróconej. Głęboka uddiyana bandha oraz inne ćwiczenia brzuszno-miednicowe, jak Kapalabhati, Vahni Sara, etc., pomagają masować i wzmacniają mięśnie serca, tak że może ono przez cały czas pompować krew wydajnie do wszystkich części ciała.

Jeśli serce danej osoby ćwiczącej jest w dobrej kondycji, dobrą praktyką wstępną może okazać się wykonanie najpierw ćwiczeń klatki piersiowej oraz mięśni wspomagających tułowia. Możecie wykorzystać ćwiczenia z rozdziału “Hastavinyasy w tadasanie” z mojej książki The Complete Book of Vinyasa Yoga. Pomagają one wyćwiczyć mięśnie wspomagające oddychanie oraz rozszerzyć w stopniu znacznym klatkę piersiową. Następnie wykonajcie tyle vinyas, ile będziecie w stanie, aby pobudzić całe ciało. Pozostańcie w Staniu na Barkach przez dobre dziesięć minut, wykonując również w tej pozycji różne vinyasy. Jeszcze lepszy efekt daje wykonanie przy okazji kilku minut Stania na Głowie. Poćwiczcie następnie pranajamę przez jakieś 10 minut, poprzedzoną Kapalabhati, z zastosowaniem bandh. Nastęnie 10 do 15 minut dobrej medytacji, tak by umysł odpoczął, a wraz z nim rozluźniły się mięśnie serca i klatki piersiowej. Możecie również na zakończenie śpiewać mantry wedyjskie lub laukika, tj. “Sahasranama”, etc. lub czytać na głos teksty wedyjskie przez około 15-20 minut codziennie. Uważa się, że modlitwa jest bardzo wydajna. Istnieje wedyjska modlitwa skierowana do Boga pod postacią Słońca (uważanego za ucieleśnienie zdrowia), w szczególności korzystna dla funkcji serca:

“hrudogam mama surya harimaananca nasada”

“O Panie w Słońcu. Usuń bóle z mego serca i zielone plamki ze skóry mej” (powstałe na skutek nieprawidłowego oddychania i złego krążenia krwi)

Po pewnym czasie spędzonym na wypoczynku rytm serca spowalnia samoczynnie. Idąc za radą mojego Guru, należy unikać ćwiczenia jogi jako zwykłego zestawu ćwiczeń aerobowych, ponieważ drastycznie zwiększa to rytm serca. W tekście Hatha Yoga Pradipika jego autor Swatmarama, cytując innego wielkiego jogina Gorkshanathę, wspomina o tym, iż jogin nie powinien wykonywać żadnych ćwiczeń siłowych (kaaya klesa) oraz że takowe wpływają niekorzystnie na całościowy postęp w praktyce jogi. Brahmananda, który jest autorem wspaniałego komentarza do tego tekstu, daje przykłady ćwiczeń uważanych za obciążające, których jogini powinni się wystrzegać. Daje konkretne przykłady, jak podnoszenie ciężarów oraz praktyka licznych powtórzeń cyklu Powitania Słońca (bahu suryanamaskara), ćwiczeń, które stanowią zbytnie obciążenie i których jogini powinni unikać. Mój nauczyciel powiedział również, iż jogin powinien być szczupły (krisa) i nie mieć nadwagi. Nadwaga powoduje dodatkowe obciążenie serca.

Ćwiczenia aerobowe posiadają swój własny, korzystny wpływ – pomagają one wzmocnić system sercowo-naczyniowy. Pomimo to joga ćwiczona zgodnie z zasadami systemu Vinyasa Krama jest antytezą ćwiczeń aerobowych. Joga Oddechu w sposób celowy redukuje ilość oddechów na minutę, a w konsekwencji tego również i tętno, podczas gdy ćwiczenia aerobowe oraz “joga aerobowa” (jak powtarzanie 108 cykli Powitania Słońca), znacząco zwiększa tempo oddechu oraz tętno w trakcie ćwiczenia. Tego rodzaju ćwiczenia, chociaż zmniejszają gunę Radżasu, akcentują jednocześnie gunę Tamasu. Jednak Joga Oddechowa metodą Vinyasa Krama wykonywana powoli, z pełną synchronizacją oddechu, z następującymi po niej głębokimi ćwiczeniami pranajamy nie tylko zmniejsza gunę Rajasu, lecz również gunę Tamasu. Zmniejszenie udziału tych gun wpływa korzystnie na uspokojenie umysłu, zaś świeży, satwiczny i spokojniejszy umysł sprzyja zdrowemu funkcjonowaniu serca. Dlatego tez uważam, iż dobrą “Polityką Zdrowotną” mogłoby być zachęcanie młodzieży, zwłaszcza zaś nastolatków, do praktyki jogi, ćwiczeń oddechowych i vinyas, pranajamy, różnych mudr, viparita karani oraz odpowiedniej medytacji oraz spożywania umiarkowanych i satwicznych posiłków, tak aby byli przygotowani do tego, by zadbać o swoje serce od lat najmłodszych.

Tłumaczenie: Rafał Gadomski dla Vinyasa krama joga w Polsce

Joga dla układu nerwowego. Śrivatsa Ramaswami

Posted on 29th November 2011 in Śrivatsa Ramaswami

Mózg wraz ze swoją siecią nerwowych rozgałęzień tworzy niezwykle ważny system ludzkiego organizmu. Joga również i tutaj może zaoferować specjalnie opracowane procedury służące poprawie skuteczności naszego funkcjonowania. System ten tworzą zarówno mózg i rdzeń kręgowy wraz z jego licznymi odgałęzieniami, jak i liczne gangliony, sploty nerwowe oraz nerwy obwodowe. Poznaliśmy już wcześniej korzyści, jakie przynieść może praktyka technik jogi i medytacji dla pracy mózgu. Pomaga ona formować nowe połączenia nerwowe oraz zmniejszać zaburzenia w przewodzeniu impulsów nerwowych. Techniki raja jogi oddziałują na mózg i zmieniają go (parinama) w narząd sprawniejszy i wydajniejszy. Praktykujący hatha jogę, stosując techniki tj. pranajamę czy viparitakarani (pozycje odwrócone) oraz niektóre mudry, utrzymują swoje mózgi w dobrym zdrowiu. Dwoma pozycjami, które, jak możecie sobie wyobrazić, posiadają bardzo korzystny wpływ na pracę mózgu, są pozycje odwrócone, czyli sirsasana oraz sarvangasana.

Wiele osób, rozpoczynając praktykę stania na głowie, odczuwa wypieki na twarzy oraz znaczny wzrost ciśnienia tętniczego w okolicach twarzy i czaszki. Po krótkim okresie regularnej praktyki organizm dostosowuje się do wymogów nowego ćwiczenia i automatycznie reguluje przepływ krwi. Nawet wtedy jednak, przy regularnej praktyce przez określony czas, obieg krwi w mózgu poprawia się znacząco, ponieważ naczynia krwionośne nie mają zdolności obkurczania się i nie zwężają się, tak jak te poniżej serca. Jest to dla mózgu bardzo odświeżające i zazwyczaj towarzyszy temu uczucie wewnętrznego oczyszczenia. Równie istotnym czynnikiem towarzyszącym praktyce pozycji odwróconych jest to, że płyn mózgowo-rdzeniowy – przejrzysta i bezbarwna ciecz otaczająca mózg i rdzeń kręgowy – przesącza się ku dołowi i gromadzi w górnej części mózgu, przedostaje do komór i niewielkich przestrzeni w mózgu i pomaga odżywić komórki mózgu. Trzecia komora mózgu prowadzi do niewielkiej przestrzeni stykającej się z tylną częścią przysadki mózgowej. Ciśnienie, jakie wywiera płyn mózgowo-rdzeniowy w trakcie wykonywania stania na głowie, pomaga gruczołowi wydzielać do niego większą ilość hormonów, co z kolei, jak się powszechnie uważa, stymuluje współczulny system nerwowy. Tak więc osoby, które mają problemy z prawidłowym funkcjonowaniem współczulnego systemu nerwowego, mogą odnieść znaczne korzyści z intensywnej praktyki stania na głowie. Słaba wydajność współczulnego systemu nerwowego stanowi, jak się uważa, jedną z przyczyn takich dolegliwości jak astma oskrzelowa. Tak więc ćwiczenie to, pobudzając działanie współczulnego systemu nerwowego, może znacząco wspomóc w leczeniu takich zaburzeń, jak wspomniana już astma oskrzelowa, jej “kuzyn” – egzema czy też “daleki krewny” – epilepsja.

Działanie sarvangasany jest podobne do stania na głowie, są jednak pewne istotne różnice. W tym ćwiczeniu na podłodze oparta jest nie “korona”, lecz część potyliczna czaszki, zaś płyn mózgowo-rdzeniowy zbiera się w części środkowej i tylnej mózgu, włączając w to rdzeń przedłużony. Obszary te są bardzo dobrze pobudzane przy regularnej i długiej praktyce stania na barkach. Uważa się, iż świetnie stymulowane są również w Sravangasanie jądra komórek nerwu błędnego (nervus vagus). W ten sposób aktywowany jest układ nerwowy przywspółczulny. Sprzyja to zmniejszeniu objawów nerwowości i bezsenności. Mój Guru twierdził również, iż regularna praktyka wpływa też korzystnie na funkcje rozrodcze. Tak więc rozsądna kombinacja stania na głowie i stania na barkach może pomóc przywrócić zdrową równowagę pomiędzy funkcjami obu odgałęzień systemu nerwowego autonomicznego (współczulnego i przywspółczulnego).

Szczególnym celem praktyki jogi jest zachowanie integralności kręgosłupa. Średnia długość kolumny kręgosłupa wynosi 45 cm u mężczyzny i 43 cm u kobiety. Część kostna kolumny kręgosłupa otacza i chroni stosunkowo krótszy rdzeń kręgowy. Rdzeń kręgowy znajduje się wewnątrz kanału rdzenia kręgowego o średnicy mniej więcej kciuka. Nerwy kręgosłupowe rozchodzą się na obie strony kręgosłupa poprzez otwory zwane otworami nerwowymi, a następnie idą dalej, łączą się z nerwami systemu autonomicznego i dochodzą do różnych narządów wewnętrznych. Najdrobniejsze przemieszczenie kręgów kręgosłupa powoduje chroniczne i dolegliwe bóle. Wysiłek ćwiczeń jogi ukierunkowany jest w znacznym stopniu na zachowanie prawidłowej pozycji i mobilności kolumny kręgosłupa. Rozchodzące się włókna nerwowe należą zarówno do centralnego, jak i autonomicznego układu nerwowego. Gdy, w wyniku najdrobniejszego choćby przemieszczenia między kośćmi kręgów, pojawia się nacisk na nerwy, objawia się on bólem, który uniemożliwia prawidłowy przepływ impulsów między mózgiem, rdzeniem kręgowym oraz różnymi narządami wewnętrznymi i mięśniami. Można by to przyrównać do “szumu” w słuchawce telefonu. W takich przypadkach sygnały wysyłane do narządów są zagłuszane, zaś mózg i rdzeń kręgowy nie otrzymują prawidłowej informacji zwrotnej, co prowadzi do zmniejszeni wydajności funkcjonalnej narządów wewnętrznych. Tak więc jogini dbają w sposób szczególny o kręgosłup i o to, by był on odpowiednio wyćwiczony, mobilny i gibki. Ćwiczenia są opracowane w taki sposób, aby zapobiec uciskaniu nerwów przez kręgi, poprzez utrzymywanie odpowiednich przestrzeni międzykręgowych. Ponadto ćwiczenia te poprawiają krążenie krwi oraz płynu mózgowo-rdzeniowego, co pomaga lepiej odżywić nerwy kręgosłupowe. Prowadzą one również do wzmocnienia mięśni pleców, tak że kręgosłup ma dzięki nim zapewnione znacznie lepsze wsparcie. Efekt ten, jak wskazuje sama nazwa ćwiczenia, zapewnia również praktyka paścimottanasany (rozciąganie tyłu ciała).

Ruchy sprzyjające ćwiczeniu kręgosłupa obejmują: skłony do boku, skłony do przodu, uwypuklanie i wygięcia pleców oraz oczywiście skręty. Można te ruchy stosować w różnych pozycjach, jak to zazwyczaj ma miejsce w systemie vinyasa krama. Jednymi z prostszych sekwencji, które pomogą zrealizować te cele są hasta vinyasa (vinyasy ramion) oraz ćwiczenia klatki piersiowej w tadasanie, obejmujące wszystkie ww. ruchy. (Patrz: Complete Book of Vinyasa Yoga, rozdział nt. tadasany). Rozciąganie kręgosłupa będzie bardziej intensywne, jeśli ktoś praktykuje różne vinyasy w pozycjach odwróconych, jak sarvangasana czy sirsasana.

Obszar piersiowy kolumny kręgosłupa nie porusza się, kiedy wykonujemy ruchy ramionami lub wszelkie inne ruchy, ponieważ klatka piersiowa tworzy sztywną jednostkę, która porusza się w górę i w dół jako całość. Krążki międzykręgowe w obszarze kręgosłupa piersiowego są o wiele cieńsze, niż ich odpowiedniki w odcinkach lędźwiowym i szyjnym. W wyniku tego, ruch pomiędzy poszczególnymi kręgami odcinka piersiowego jest generalnie znacznie mniejszy. Jogini odkryli unikalny sposób rozciągania kręgosłupa piersiowego. Jest to możliwe, jeżeli wszystkim ruchom, jakie wykonujemy w ćwiczeniach, towarzyszy głębokie oddychanie, w szczególności zaś głębokie wdechy. Kiedy wykonujemy głębokie wdechy, klatka piersiowa rozciąga się zarówno bocznie, jak również od przodu do tyłu oraz z góry na dół, co pomaga rozciągnąć kręgosłup piersiowy w linii pionowej i zachować odpowiednią przestrzeń międzykręgową, dla lepszej mobilności kręgosłupa oraz swobody nerwów. Tak więc metoda wykonywania asan vinyasa krama z zachowaniem głębokiego oddychania posiada tę jeszcze, dodatkową zaletę. Tutaj również uczciwa praktyka pranajamy, zwłaszcza nadi śodhana (oczyszczającej nerwy) z zastosowaniem lekkiej, eleganckiej i bezpiecznej jalandhara-bandhy będzie również dla kolumny kręgosłupa bardzo korzystna. Głęboki wdech pranajamiczny oraz długo utrzymywane (w stosunku: wdech, zatrzymanie, wydech odp. 1:4:2) zatrzymanie oddechu po wdechu (antara kumbakha) wywiera wpływ bezpośrednio korzystny na nerwy wewnątrz kręgosłupa. Tak więc, po wykonaniu głębokiego wdechu, wstrzymujcie oddech, rozciągając kręgosłup – sam oddech będzie oddziaływał wewnętrznie wyciągająco na kręgosłup piersiowy.

- -

Tłumaczenie: Rafał Gadomski
Redakcja: Maciej Wielobób, Agata Mrowińska

Czym jest vinyasa krama joga? Śrivatsa Ramaswami odpowiada na pytania Macieja Wieloboba

Posted on 10th February 2011 in Śrivatsa Ramaswami

Wywiad ten został przeprowadzony w marcu 2009 w związku z planowanym przyjazdem acharyi Ramaswamiego do Polski. Pierwotnie ukazał się na blogu Macieja Wieloboba.

Maciej Wielobób: Guruji, w Polsce system nauczany przez Ciebie pozostaje zupełnie nieznany. W jaki sposób mógłbyś najprościej opisać czym jest vinyasa krama?

Srivatsa Ramaswami: Vinyasa krama jest metodą praktyki asan i ich wariantów w różnych zakresach ruchu skupionych wokół pewnych dobrze znanych pozycji. Według tradycji Sri Krishnamacaryi, ruchy wykonywane są powoli z oddechem płynnie towarzyszącym ruchowi. Ruch musi być zsynchronizowany z oddechem, a umysł podąża za oddechem, dzięki czemu umysł, oddech i ruch są w idealnej harmonii. Zjednoczenie ciała i umysłu dzieje się dzięki oddechowi, który możnaby tu porównać do uprzęży. Jest 10 podstawowych sekwencji, które biorą swój początek od pozycji stojących takich jak Tadasana, Trikonasana, od asan siedzących takich jak Paścimottanasana i Padmasana, od pozycji odwróconych jak Sirsasana i Sarvangasana etc. Jest ponad 700 vinyas, które były nauczane przez Krishnamacaryę. Praktyka Vinyasa Krama pozwala, aby całe ciało pracowało – wszystkie stawy, więzadła i mięśnie, w ten sposób system jest zaprojektowany. Gdy towarzyszy temu głęboki oddech, wewnętrzne mięśnie klatki piersiowej, brzucha i dna miednicy oraz organy wewnętrzne także uczestniczą w ćwiczeniach.

Maciej Wielobób: W swoim artykule na temat nauczania, które odebrałeś przez trzydzieści parę lat u Krishnamacaryi piszesz, że vinyasa jest formą sztuki, formą piękna. Moje podejście jako praktykującego i nauczyciela zawsze faworyzowało funkcjonalność asany (tj. to, że asana ma dawać ściśle określony efekt) nad wizualnym wyglądem asan. Chciałbym zatem zapytać co rozumiesz poprzez piękno asany, poprzez sztukę asany?

Srivatsa Ramaswami: Termin vinyasa nie ogranicza się w Indiach tylko do jogi. Jest używany w wielu innych sztukach takich jak muzyka, taniec, poezja… W rzeczywistości, według tradycji indyjskiej joga jest uważana za jedną z 64 klasycznych gałęzi sztuki. Ponieważ piękno i wdzięk asan jogi uwypuklają się w pełni w Vinyasa Kramie, jest ona sztuką. Vinyasa Krama wydobywa pełne bogactwa rozmaitych asan i ich wariantów, podczas gdy jeśli ktoś praktykuje od niechcenia kilka asan to dla niego praktyka mogłaby się wydawać jedynie obowiązkiem. To, że praktyka asan jest sztuką nie oznacza wcale, że nie przynosi korzyści. Jak wyjaśniłem w poprzednim pytaniu, metoda vinyasy daje szeroki wybór asan i ich wariantów, więc jest możliwe dobranie vinyas dla indywidualnych potrzeb.

Maciej Wielobób: Guruji, czy mógłbyś zdefiniować co rozumiesz pod terminami stirram i sukham, które Patańdżali odnosi do praktyki asany?

Srivatsa Ramaswami: Jakakolwiek pozycja jogi powinna być wykonywana w taki sposób, żeby praktykujący był w stanie zachować stabilność i czuć się wygodnie. Jeśli robię stanie na głowie przez minutę, zaciskając zęby, a całe moje ciało się trzęsie – to nie jest właściwa praktyka. Czy jestem w stanie pozostać w staniu na głowie przez 15 minut bez drżenia, powoli płynnie oddychając, co wskazywałoby, że czuję się wygodnie w pozycji?

Maciej Wielobób: Wiem, że bardzo ważnym elementem twojej praktyki pod kierunkiem Krishnamacaryi było studiowanie tekstów. Czy mógłbyś powiedzieć kilka słów na temat znaczenia svadhyayi (studiowania tekstów) w praktyce jogi?

Srivatsa Ramaswami: Jeśli chcesz zostać lekarzem – musisz studiować standardowe teksty z dziedzin anatomii, ginekologii, kardiologii itd. Pomimo, iż samo studiowanie tekstów nie jest wystarczające, aby zostać joginem, svadhyaya jest niezbędna, aby prawidłowo zrozumieć praktykę. Joga jest bardzo obszerną, rozwiniętą dziedziną, która jest stosowana od niepamiętnych czasów. Jeśli chcę praktykować jogę w taki sposób, aby w pełni doświadczyć korzyści, które daje – powinienem studiować standardowe teksty jogi, które przekazują esencję tej dziedziny. Svadhyaya jest właśnie studiowaniem odpowiednich tekstów. To jest bardzo stary termin, który można już odnaleźć w Wedach. Dla praktykującego jogę, dobre teoretyczne podstawy są tak samo ważne jak dobry reżim praktyki. Starożytne teksty mądrości jogi takie jak Jogasutry, Hathayoga pradipika, Sankhja karika i podobne teksty z dziedziny jogi powinny być studiowane, aby wiedzieć czym jest tradycyjna joga, jaki jest cel jogi oraz środki do osiągnięcia tego celu. Prakyka asan jest niezbędna, ale nie wystarczy, by osiągnąć ów cel jogi. Co więcej, koniecznie trzeba wiedzieć jaka jest właściwa joga w postaci przedstawianej przez dawnych joginów, jak również które praktyki zostały dodane w późniejszym czasie i niekoniecznie są spójne z klasyką jogi. Mój nauczyciel mawiał, że powinniśmy studiować traktaty takie jak Jogasutry, aby podążać za właściwymi praktykami, a wystrzegać się praktyk, których nie ma w sutrach lub wręcz są zabronione przez teksty. W związku z tym każdy uczeń jogi powinien posiadać praktyczną znajomość starożytnych tekstów.

Maciej Wielobób: O ile wiem, przez wiele lat godziłeś praktykę i nauczanie jogi z pracą jako inżynier oraz życiem rodzinnym. Jednym z największych wyzwań dla praktykującego jogę jest odnalezienie równowagi między praktyką a tym, co określa się jako „życie zewnętrzne”, jak również uczynienie praktyką wszystkich swoich aktywności. W jaki sposób osiągnąć taką równowagę?

Srivatsa Ramaswami: Gdy ktoś dąży do równowagi, powinien praktykować regularnie i starać się konsekwentnie przestrzegać jamy i nijamy – wtedy będzie mógł poczynić zauważalny postęp. Praktykujący bywają na różnym poziomie. Niektórzy są całkowicie oddani jodze i realizacji celu jogi. Inni mają za cel bycie dobrym członkiem społeczeństwa i jednocześnie zachowanie dobrego fizycznego i umysłowego zdrowia. Nawet w Jogasutrach Patańdżali wymienia różne typy sadhaków i rekomenduje jogą odpowiednią dla fizycznego i umysłowego stanu praktykującego. Bowiem kluczową sprawą jest zacząć od stosownych praktyk jogi.

Maciej Wielobób: Guruji, bardzo dziękuję za odpowiedzi na te kilka pytań.

- -

Śrivatsa Ramaswami – http://www.vinyasakrama.com

Maciej Wielobób, Joga Kraków